
Może się wydawać, że nie ma nic bardziej naturalnego i podstawowego jak sposób odczuwania ciała. Jednak badania nad językiem i kognitywistyka pokazały, że są dwa główne sposoby w jakie uwaga i świadomość wchodzą w kontakt z ciałem.
Jedno podejście opiera się na traktowaniu ciała jako mechanizmu. Na nim opiera się medycyna, rehabilitacja, trening funkcjonalny. Fundamentem tego podejścia było dokonanie przez Kartezjusza oddzielenie ciała od umysłu psychiki.
Drugie podejście do ciała to traktowanie go jako organizm przeżywający doświadczenia, które mają wymiar psychofizyczny. Odczucia psychiczne przejawiają się przez ciało, a doznania fizyczne mają także wymiar psychiczny.
Pierwsze podejście ułatwia pracę nad efektywnością, ergonomią, sprawnością funkcji. Drugie podejście pogłębia kontakt z własnym organizmem i zwiększa świadomość sił działających na nasz organizm, którego psychika jest jedną z funkcji. To podejście łączy się z ekspresją traktowaną jako ujawnianie aktywności w reakcji na bodźce.
Podejście mechaniczne może prowadzić do pewnego „znieczulenia” na bodźce i informacje wymykające się prostym i jednoznacznym opisom. Pojęcie, które organizuje drugie podejście, to czucie. Zakłada ono, że nawet jeśli ruch wygląda tak samo, może nieść ze sobą zupełnie inne doznania i odczucia.

Pogłębiony kontakt z ciałem sprawia, że łatwiej zauważyć objawy i symptomy, zanim rozwiną się w poważne zakłócenia i choroby. Łatwiej jest także zorientować się, że nie służą nam jakiś substancje (potrawy), okoliczności, czy ludzie, zdarzenia. Umiejętność ucieleśnienia procesów psychicznych może skutkować większą świadomością tego, co nam gra w duszy, co sprawia, że czujemy się lepiej lub gorzej. Pomaga też znaleźć sposoby przetrwania, odzyskiwania sił w sytuacjach trudnych, których nie możemy szybko opuścić lub zmienić.
